środa, 27 stycznia 2016

Mały przewodnik dla osób, które miałyby ochotę dołączyć, ale wciąż mają wątpliwości:
1. Zajęcia jogi są dla każdego!
2. Na zajęciach prezentuję różne warianty asan (bardzo łatwe, średnie i bardziej wymagające) - każdy wybiera wariant dla siebie odpowiedni.
3. Nie koryguję na siłę - nikogo nie "naciskam", "nie doginam", nie pogłębiam pozycji - szanuję zakres ruchu każdej uczestniczki / każdego uczestnika
4. Obowiązuje wolność wyboru - nie ma obowiązku wykonywania każdej pozycji, choć warto próbować, żeby przekonać się, na co stać nasze ciało
5. Nie ma obowiązku utrzymywać pozycję tak długo, jak długo ja ją utrzymuję - szanuję możliwości każdej uczestniczki / każdego uczestnika
6. Przed wykonaniem bardziej wymagającej asany, informuję o przeciwwskazaniach do jej wykonania (np. osoby z wysokim ciśnieniem tętniczym wykonują daną pozycję w bezpiecznym wariancie)
7. Na pierwszych, drugich, trzecich, a nawet na piętnastych zajęciach dla początkujących nie zalecam wykonywania pozycji odwróconych (np. świecy czy stania na głowie) - bez obaw - nigdy tak nie będzie!
8. Należy wygodnie się ubrać - ewentualnie zabrać dodatkową bluzę i skarpetki, żeby nie marznąć w czasie relaksu
9. Ćwiczenia wykonuje się boso (ewentualnie w skarpetkach) na macie do jogi (najlepiej antypoślizgowej) - nie trzeba mieć własnej, mam zapasowe maty
10. Na dwie godziny przed rozpoczęciem ćwiczeń nie należy jeść, aby nie odczuwać dyskomfortu
11. Najważniejsi są ćwiczący, a nie pani instruktorka - komfort, przyjemność i rozwój osób ćwiczących jest istotą oraz sensem mojej pracy!
Zapraszam!

poniedziałek, 25 stycznia 2016

Nasz umysł jest cudownym magazynem, w którym na różnych półkach – posegregowane chronologicznie – leżą wspomnienia, przekonania, wnioski, wiedza, uprzedzenia, schematy, lęki, przyzwyczajenia i blokady.

Wszystko pięknie związane wstążkami doświadczeń i przeżyć. Wszystko gotowe do użycia. W nagłej potrzebie umysł filtruje aktualne przeżycie przez to, co dostępne na półce, wstążki opadają i – proszę bardzo – reakcja gotowa. Mamy to z głowy!

Reagujemy wyuczonym schematem, starym przekonaniem, dobrze znanym lękiem, wnioskiem wyciągniętym przed laty…

Każda reakcja jest taka sama, każdy dzień jest taki sam, każdy rok zapowiada się w ten sam sposób...

A gdyby tak nagle przerwać ten łańcuszek?

Gdyby tak dołożyć do tego łańcuszka NOWE ogniwo?

Co powiedziałby na to umysł? Czy groziłoby to ruiną cudownego magazynu z wieloma półkami?

Mały podstęp w stosunku do wiedzy i przyzwyczajeń…

Odstępstwo od schematu i prostego wniosku…

Jak?

W bardzo prosty sposób – każdego dnia zrobić jedną rzecz w inny sposób niż zwykle.

Zamiast oceniać kolegę lub koleżankę z pracy, spróbować zrozumieć?

Zamiast robić coś zgodnie z oczekiwaniami innych, zrobić zgodnie z własnym sumieniem?

Zamiast przewracać kartki książki prawą ręką, przewracać lewą?

Zamiast biec, zatrzymać się na chwilę i pomyśleć?

Zamiast oglądać telewizję, usiąść z wyprostowanymi plecami i w ciszy spokojnie oddychać?

Zamiast czytać nagłówki kolorowych tabloidów, nauczyć się i zrozumieć nieznane dotąd słowo?

Zamiast po raz kolejny jeść na obiad pieczonego kurczaka, zjeść kotlety z soczewicy?

Zamiast polegać na starym i znanym, wymyślić coś na nowo?

I tyle…

Banał!

Truizm!

Oczywista oczywistość!

Wszystko to znane!



Naprawdę?

Może i znane, ale czy na pewno „robione”?

Może pora dołożyć do cudownego magazynu kilka półek, by każda reakcja, każdy dzień i każdy rok były takie same, a jednak wymyślone na nowo i na nowo przeżywane...


piątek, 15 stycznia 2016

Nie mogę ćwiczyć, ponieważ joga jest dla osób bardzo sprawnych – mówią jedni.

Nie mogę ćwiczyć, ponieważ joga burzy mój system wartości – dodają drudzy.

Nie mogę ćwiczyć, ponieważ ja nie mam czasu! – mówią szybko inni.

Nie mogę ćwiczyć, ponieważ nie mam maty, skarpetek, specjalnej koszulki, specjalnych spodni… nie mam jeszcze tego i nie mam tamtego…

A przecież nie potrzeba niczego.

Wystarczy zatrzymać się na chwilę, stanąć prosto z opuszczonymi rękoma i zacząć spokojnie, regularnie oddychać.

To już jest joga.

Czy wymaga to wielkiej sprawności? Czy burzy system wiary i przekonań? Czy potrzeba na to czasu? Czy należy specjalnie się ubierać?

Następnego dnia trzeba tylko wszystko powtórzyć i obiecać, że każdego dnia zatrzymam się na chwilę i skupię na własnym oddechu. Jednocześnie poczuję, jak wielka radość płynie z faktu, że jestem, że oddycham, że widzę, że mam obie ręce i nogi, które noszą mnie po ziemi.

I poczuję wdzięczność za to wszystko...